FAQ - Rekuperacja

Czym grozi brak wentylacji?

Brak wentylacji.

 

Co się stanie, jeśli nasze mieszkanie, poddasze czy dom nie będzie miało odpowiedniej wymiany powietrza?

Odpowiedź jest prosta. Każdy z nas potrzebuje do oddychania 20 do 35 m³ świeżego powietrza na godzinę. Z braku jednak właściwej wentylacji sama kuchenka gazowa w trakcie gotowania lub kominek, które potrzebują po ok. 70 m³ powietrza w każdej godzinie zużywają większość zgromadzonego w domu tlenu. Dlatego często mieszkamy, w mniejszym lub większym stopniu w „komorze gazowej”, a później dziwimy się, że boli nas głowa i jesteśmy podatni na infekcje. Warunki tej komory tworzą się nie tyle przez wyczerpywanie się tlenu, co przez gromadzenie się nadmiernych ilości dwutlenku węgla. Jest on gazem trującym i zabija życie. W pomieszczeniu zamkniętym o kubaturze 20 m³, pozbawionym wentylacji, już po godzinie może występować niedotlenienie naszego organizmu, a po 4 godzinach przebywania w nim następuje umieranie komórek mózgowych oraz pojawiają się objawy zmęczenia i bóle głowy. Po 8 godzinach stężenie dwutlenku węgla przekroczy poziom 1% co skutkuje zaburzeniami w myśleniu. Olbrzymi wpływ na to ma również wyposażenie naszego domu jak meble czy dywany i wykładziny, które są nasączone różnego typu chemią przez zastosowane lakiery i farby.

Ponadto na skutek złej wentylacji, za sprawą utrzymującej się w budynku nadmiernej wilgoci dochodzi do niszczenia konstrukcji domu i wyposażenia. Jednym z objawów tego stanu jest czernienie konstrukcji drewnianych okien oraz powstawanie na ścianach rakotwórczych pleśni. W takim domu, pozbawionym możliwości „oddychania”, na co dzień czuje się stęchliznę i zaduch, co też pozbawia przyjemności w nim przebywania.

Budowa „szczelnych” domów spowodowała, że skuteczne oddychanie domu zapewnić może jedynie wentylacja mechaniczna z układem nawiewu i wywiewu powietrza. Jest ona realizowana dwoma wentylatorami, a zbieranie powietrza i rozprowadzenie powietrza świeżego do poszczególnych pomieszczeń wykonywane jest poprzez instalację kanałową.

            Dodatkowo zastosowanie odpowiednich filtrów pozwala na oczyszczenie powietrza wchodzącego do domu z zanieczyszczeń mechanicznych i znacząco ograniczyć jego działanie alergiczne.

Wentylacja ta posiada jeszcze jedną bardzo ważną cechę. Dzięki zastosowaniu w niej urządzenia zwanego wymiennikiem ciepła powietrze – powietrze, daje możliwość odzyskania znacznych ilości ciepła wyrzucanego z powietrzem zużytym i podgrzać nim skutecznie zimne powietrze wprowadzane do wnętrza z podwórka.

           Wszystkie wymagane cechy dla uzyskania poprawnej wentylacji w domu posiadają centrale wentylacyjne nawiewno wywiewne z wymiennikiem ciepła zwane rekuperatorami.

O wentylacji z odzyskiem ciepła warto pomyśleć już na etapie projektowaniadomu lub jego przebudowy. Wtedy może się okazać, ten rodzaj wentylacji wcale nie musi oznaczać dodatkowych kosztów. Wyeliminowanie budowy większości kominów grawitacyjnych, (które w przypadku zastosowania pieca „kondensacyjnego” można ograniczyć do jednego odprowadzającego spaliny) sprawia, iż mamy możliwość lepszej aranżacji wnętrz oraz zyskujemy na powierzchni użytkowej domu. Natomiast sam rekuperator umieszczamy w dogodnym miejscu (np. strych, garaż, kotłownia), tak, żeby nie zajmował powierzchni użytkowej.

Nie bez znaczenia jest również fakt, iż wentylacja mechaniczna wyklucza potrzebę stosowania układów rozprowadzających ciepło z kominka, które powodują znaczny spadek wilgotności powietrza wewnątrz budynku.

Dobrze użytkowany zestaw wentylacyjny (rekuperator), utrzymuje odpowiedni skład powietrza w pomieszczeniach, usuwa z pomieszczeń wilgoć, nieprzyjemne wonie – np. zapach zwierząt. Daje poczucie świeżości w domu niezależnie od liczby mieszkańców. Pozwala na obniżenie kosztów eksploatacji domu zatrzymując w budynku ogromną większość ciepła nawet przy jego intensywnej wentylacji. Można również „doposażyć” zestaw w elementy do ewentualnej obróbki powietrza jak dogrzewania, chłodzenia, nawilżania.

Budując lub przebudowując dom pamiętajmy, że będziemy w nim przebywać, co najmniej przez połowę naszego życia i w zależności od tego, jak go zbudujemy i wyposażymy będzie on nam tak przyjazny.